Media o nas

Budowlane rozterki

Każdy z nas szuka swojego miejsca na ziemi. Metropolie przyciągają osoby poszukujące pracy, ciekawego życia, nowych wyzwań. Jednak życie w „centrum” wydarzeń wiąże się z dużą dawką stresu. Gdzie zatem można znaleźć oazę, miejsce w którym choć na chwilę będziemy mogli się zrelaksować, by nabrać sił i inspiracji do dalszego działania?

» Pełna treść tego artykułu

Z ratunkiem dla pogorzelców

Wiosna 2009 r. W jednym z domów przy ul. Zabawnej w Markach wybucha pożar. Do Wojciecha Niedzielskiego, jednego z założycieli firmy RiwBud, zwraca się Mareckie Stowarzyszenie Gospodarczego (którego jest zresztą członkiem) o pomoc dla pogorzelców.

Nie trzeba go długo namawiać. Chętnie jedzie na miejsce, analizuje sytuacje i składa obietnicę, że w czasie, kiedy już będzie można przystąpić do odnawiania wnętrza, zrobi to jego firma. I rzeczywiście, wczesną jesienią ekipa przyjeżdża na miejsce, przeprowadza prace porządkowe i malarskie. Dodajmy - bezpłatnie. Piękny i niecodzienny gest. – Chcemy brać czynny udział w życiu naszego miasta i zaistnieć na lokalnym rynku. Dlatego nie mogliśmy odmówić prośbie Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego. Cieszymy się, że mieszkańcy mogli wrócić do wyremontowanego mieszkania przed nadejściem zimy – mówi Wojciech Niedzielski.

W sformułowaniu „zaistnieć na lokalnym rynku” jest chyba za dużo skromności. Riwbud nie jest nowicjuszem w Markach. Korze- nie firmy sięgają 2001 r. Najpierw jej właściciel z synem świadczyli usługi budowlane rodzinie i znajomym. To początkowo było – jak obaj panowie dziś wspominają – tylko hobby, które przynosiło dodatkowy dochód. Potem okazało się, że zwyciężyła w nich żyłka przedsiębiorczości i pracy „na swoim”. W 2007 r. RiwBud (skrót od słów „Remonty i Wykończenia Budowlane”) melduje się w Markach przy Piłsudskiego 47. Gdy na forum internetowym naszego miasta pojawia się wpis o nieuczciwej firmie z branży budowlanej, Riwbud zwraca się do użytkowników z emocjonalnym apelem o wybieranie tych przedsiębiorstw, które nie działają w szarej strefie i legalnie płacą podatki. Emocje już opadły, a my zapytaliśmy Wojciecha Niedzielskiego, jak wybrać dobrą ekipę budowlaną.

– Trudno o jeden przepis, dzięki któremu unikniemy wszelkich problemów. Decydując się na remont trzeba się przygotować na kłopoty i niespodzianki (nie zawsze przyjemne). Jest jednak kilka zasad, którymi warto się kierować przy wyborze firmy, żeby uniknąć nieprzyjemności. Na początek popytajmy przyjaciół. Może wykonywali remonty i mogą polecić firmę, która przeprowadzała prace. Warto dowiedzieć się, jakiego typu roboty były u nich wykonywane, bo nie zawsze firma, która układa pięknie glazurę, poradzi sobie również z parkietem czy malowaniem. Jeżeli to jest możliwe, dowiedzmy się o ceny i warunki umowy – tłumaczy Wojciech Niedzielski. Podpowiada, że jeśli decydujemy się na firmę znalezioną w Internecie, trzeba poprosić o rekomendację od wcześniejszych klientów. – Dla firmy, która cieszy się zaufaniem zleceniodawców, umówienie wizyty w wyremontowanym przez siebie lokalu nie powinno stanowić problemu, a dla nas taka rekomendacja będzie niewątpliwie najlepsza – opowiada.

Podkreśla, że trzeba wybierać firmę, która ma siedzibę, adres, biuro. – Pozwoli nam to na łatwe odnalezienie wykonawcy, jeżeli w okresie gwarancji pojawią się usterki – mówi Wojciech Niedzielski. Jego zdaniem, nie warto też korzystać z najtańszych firm.

– Tanio zazwyczaj oznacza kiepsko. Roboty wykonywane za niskie wynagrodzenie nierzadko mają niską jakość, niską żywotność, a na dodatek potrzeba dużej ilości materiałów. W końcowym rozrachunku może to zwiększyć koszt prac się nawet kilkukrotnie – ostrzega. Dodaje, że firma powinna mieć polisę OC.

– Co się dzieje, gdy podczas remontu zostanie uszkodzona np. instalacja wodna? Zalane mieszkanie sąsiada będziemy musieli wyremontować na własny koszt, a jeżeli sąsiad przezornie się ubezpieczył, to ubezpieczyciel z pewnością ściągnie należność z naszej kieszeni – mówi Wojciech Niedzielski

Jak RiwBud przechodzi przez czasy spowolnienia w gospodarce? Wojciech Niedzielski i jego ludzie nie siedzą z założonymi rekami, tylko główkują, jak ściągnąć klienta. Słowem – mają niezłą budowlaną szkołę marketingową. Rabat? Proszę bardzo – np. 2 proc. dla młodych małżeństw. Gwarancja na wykonane prace – trzydzieści sześć miesięcy. Sprzątanie po generalnym remoncie – gratis. Ale, jak nie ukrywa prezes, najlepszy jest marketing szeptany – czyli po prostu rekomendacje klientów.

– Można powiedzieć, iż RiwBud dysponuje najlepszą z możliwych form reklamy - polecania jej usług przez zadowolonych klientów. Jestem dumny z faktu, że firma sama pracuje na swoje uznanie – mówi Wojciech Niedzielski.

Jakie plany ma firma na 2010 r.? Jak się dowiedziała „Gazeta MSG”, RiwBud zajmie się budową nowych domów oraz projektowaniem ogrodów. Oby głównie w Markach.

Źródło: Gazeta Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego Nr. 12(33) 2009

OFERTY SPECJALNE

AKTUALNOŚCI

PARTNERZY

Partner 1 Partner 2 Partner 3 Partner 4 Partner 5 Partner 6
copyright 2010 RiW BUD
Realizacja webtime.pl